Skąd wiadomo, że to już jesień?

Przyszła jesień. Ewidentnie widać, że górskie szlaki zaczynają coraz bardziej zachwycać kolorami. Nie wierzycie? Przyjedźcie choćby do Bukowiny Tatrzańskiej. Jeszcze trochę – także Dolina Rybiego Potoku w Tatrach zacznie zachwycać zmierzających do Morskiego Oka.

By przekonać się jak szybko jesienna aura ogarnia górskie szczyty – wystarczy porównać temperaturę. Podczas kiedy na nizinach można jeszcze założyć bluzkę z krótkim rękawem, w górach przyda się już ciepły polar. Wieczory najlepiej spędzać w hotelowym pokoju albo zapatrzyć się w ciepła kurtkę, polar i czapkę. Przydadzą się tez rękawiczki. Mgła o poranku? To kolejny sygnał, że lato powoli bierze nogi za pas. Dobrze jeśli to tylko mgła. Gorzej, kiedy wybraliście się na urlop i cały tydzień pada i wieje – górska jesień jest albo piękna i ciepła, albo zimna i mokra.

To samo dotyczy długości dnia. Zapomnijcie o długich wyprawach i późnych powrotach ze szlaków. Już o godzinie 20 na tatrzańskich drogach panuje nieprzenikniony mrok. Chcecie ruszyć w trasę wcześniej? Jasno robi się dopiero około godziny 6. Macie więc około 13-14 godzin na wycieczkę.

Czy zatem zrezygnować z wyjazdu w góry jesienią? Na pewno nie! Feeria barw, która zachwyca zwłaszcza w październiku, mniej zatłoczone szlaki i większa możliwość kontaktu z dziką przyrodą na pewno wynagrodzą nam wszelkie niedogodności. Warto!

Kalendarz imprez « »