Żmije w Tatrach

Żmije w Tatrach

Sezon turystyczny w pełni, z czego z pewnością o wiele mniej niż my cieszy się fauna i flora Tatr. Turyści tłumnie przybywają do Bukowiny Tatrzańskiej, Zakopanego, Palenicy, Białki… Po prostu wszędzie! I co roku zdarza się, że kończą urlop nieco szybciej niż planowali, bo mieli nieprzyjemność spotkać na swojej drodze jej wysokość żmiję zygzakowatą.

Dawnej uczono dzieci wyjeżdżające na kolonie, jak żmija wygląda i że nie należy jej ruszać. Dzisiaj nauka to poszła nieco w las z kilku powodów – przede wszystkim dlatego, że żmije ewoluowały i nie jest już tak oczywistym, że mają na grzbiecie zygzak. Ich kolory zaczęły obejmować także czarny, czerwony i miedzianorudy. Innym powodem jest choćby powstawanie tak dziwnych tworów jak sandały turystyczne, które nijak nie chronią przed ukąszeniami, za to zachęcają do dalekich i jakże przyjemnych wędrówek.

Oko w oko z gadem

Żmija jest zwierzęciem zmiennocieplnym, występującym licznie w polskich Tatrach, gdzie spędza całe dnie, wygrzewając się na skałach w słońcu. Lubi też schować się w wysokiej trawie. Dlatego też na wszelkie wyprawy, nawet te łąkowe lub po lesie konieczne jest zakładanie zakrytych, wysokich butów, które uchronią nas przed niepotrzebnym bólem.

Żmija jak każde dzikie zwierze boi się człowieka. Niepokojona – syczy ostrzegawczo, zanim zaatakuje. Żmije nie polują na ludzi – żywią się drobnymi gryzoniami, ptakami, mięczakami.

Ich ugryzienie jest bolesne i wymaga podania surowicy. Niemniej jednak – dla dorosłego, zdrowego człowieka rzadko kończy się śmiercią.

Bez bliskich spotkań

Kiedy zobaczymy żmiję powinniśmy powoli i bez paniki wycofać się. Zanim postanowimy usiąść gdzieś, sprawdźmy, czy nie siadamy na głowie żmii – ona też nie lubi mieć w ten sposób ograniczanej widoczności. Warto także uświadomić dzieci, że to zwierzę (jak każde inne, zresztą) to nie zabawka i należy dać jej żyć w spokoju.

A kiedy ukąsi

Miejsce ugryzienia można rozpoznać po jednym lub dwóch czerwonych punkcikach. Nawet jeśli doszło do pokąsania – nie musiało dojść do wpuszczenia jadu, ale o tym nie wiemy. Zawsze zatem należy udać się do lekarza w celu przyjęcia surowicy.

Pierwsza pomoc polega głównie na unieruchomieniu kończyny i uspokojeniu chorego. Im więcej rusza się zainfekowana kończyną, tym szybciej jad jest wchłaniany do krwiobiegu. Można także obłożyć obolałe miejsce kostkami lodu. Nie zaleca się natomiast zakładania opaski uciskowej. Standardowo surowice powinno się podać w ciągu 24 godzin, jednak należy wziąć pod uwagę, że u dzieci czas ten będzie znacznie krótszy.

Bezpiecznego wędrowania!

Kalendarz imprez « »