Zamek w Czorsztynie

Zamek w Czorsztynie

Kto zawitał choć raz do Czorsztyna lub Niedzicy z pewnością nosi w pamięci widok majestatycznych ruin na tle błękitnego nieba i malowniczą taflę wody, dopełniającą krajobrazu. Białe mury czorsztyńskiego zamku niejedno już widziały i słyszały. Są tak nasiąknięte historią, że aż żal byłoby nie zaczerpnąć z tego przebogatego źródła podhalańskich opowieści.

Zamek można zwiedzać i na pewno warto to zrobić, gdyż jego zaskakujące dzieje pozwalają nie tylko poznać bliżej historię Podhala, ale też rozwinąć skrzydła wyobraźni i poczuć się jak ponad pół tysiąca lat temu!>

Jak to drzewiej było…

Początki warowni wznoszącej się dzisiaj dumnie nad zaporą wodną, sięgają końca XII wieku – wówczas to na wzniesieniu powstał drewniany gród, do którego wkrótce dobudowano wieżę. Za inicjatorkę i fundatora budowy murowanej warowni uznaje się dzisiaj św. Kingę – żonę króla Bolesława Wstydliwego, która zarządzała tymi ziemiami. Przypuszcza się również, że pieniądze na budowę wieży mogły pochodzić z zasobów finansowych zakonu klarysek. Jedno jest pewne – idea powstania grodu związana była z polsko-węgierską walką o władzę nad tym rejonem Podhala. Dodatkową funkcją, jaką miała pełnić była obrona powstałej tutaj komory celnej.

Warto wspomnieć, że do początków XIV wieku nie funkcjonowała nazwa Czorsztyn a Wronin. Pierwsze wzmianki o Czorsztynie pojawiały się w akcie lokacyjnym Krościenka za czasów Kazimierza Wielkiego.

Niespokojne koleje losu

Dzieje zamku są bardzo burzliwe – w miarę rozbudowy padał on coraz częściej łupem rozbójników, zbuntowanych starostów a nawet Kozaków. Nękały go także pożary – pierwszy raz w XVII wieku. Wówczas po spaleniu się dachów ruina została opuszczona. Na przestrzeni lat Czorsztyńska warownia gościła znamienite koronowane głowy – był tutaj m.in. uchodzący na Śląsk król Jan Kazimierz. Po dziejowej zawierusze, w 1994 roku warownia została udostępniona do zwiedzania turystom. Możemy jednak oglądać jedynie zamek górny.

Zwiedzanie zamku i legendy

Podczas zwiedzania z pewnością nie zabraknie ciekawych opowieści przewodnika. Jedna z tutejszych legend mówi o Białej Damie, która snuje się nocami po lochach i tęskni za swoim mężem, który utopił się w studni. To właśnie od niej nazwano kursujący po zaporze wodnej statek „Białą Damą”.

Inna z opowieści mówi o rycerzu herbu Szreniawa, który wraz z synami zamieszkiwał okolice zamku za czasów Ludwika Węgierskiego. Podczas pobytu króla w mieście, Janusz – syn rycerza zabił wyzwanego wcześniej na pojedynek Niemca. Za rozlew krwi groziła mu kara śmierci, jednak przyjaciele pomogli mu uciec.

Jakiś czas później stacjonujący na zamku rozbójnicy dosyć mocno zaczęli dawać się we znaki miejscowej ludności. Szykowano na nich wyprawę, w której udział chciał wziąć także Staszek – drugi z synów prawego rycerza. Kiedy wraz z obozem podszedł pod zamek – pojawił się wśród nich zbieg z warowni, który zaoferował pomoc w pokazaniu tajemnego przejścia do zamkowych piwnic.

Jakiś czas później herszt bandy dostał meldunek o konającym w podziemiach i chcącym się z nim zobaczyć człowieku. Kiedy wyszedł mu na spotkanie – cały zbladł, gdyż rozpoznał w rannym swojego brata Staszka. Ten zdążył mu jeszcze wyjawić, że Janusz został zdradzony. Ostatnim życzeniem umierającego Staszka było, by ich ojciec nigdy nie dowiedział się, kim był rozbójnik z Czorsztyna. Załamany Janusz powiadomił o zdradzie kompanów, wziął na ręce zwłoki brata i skoczył w otchłań Dunajca.

Czorsztyńskich legend jest więcej – każda piękna i kryjąca w sobie ziarno prawdy. Jeśli skusimy się na więcej niż obejrzenie murów zamkowych jedynie z zewnątrz – na pewno na tym zyskamy. Tym bardziej, że ceny biletów też nie wyczyszczą naszego portfela – ulgowe kosztują mniej niż 5 zł a normalne – mniej niż 10 zł.

Poskromić natłok wiedzy

A dokąd wrócić na noc? Odpowiedź wydaje się prosta – do hotelu. Warto jednak, by było to miejsce, w którym nie zabraknie atrakcji, powalających na wyciszenie zmysłów dosłownie zbombardowanych natłokiem informacji. Masaż, bicze wodne? A może kąpiel w solance? Sprawdź, co jeszcze znajdziesz w Hotelu Bukovina w Bukowinie Tatrzańskiej. To tylko 30 kilometrów stąd!

Atrakcje w okolicy

Zobacz wszystkie atrakcje »

Kalendarz imprez « »