Świstaki w Tatrach

Świstaki w Tatrach

Zapewne nie każdemu, kto wybrał się w Tatry udało się zobaczyć to zwierzę. Świstak kojarzony jest raczej z Alpami, a to dzięki reklamie pewnej czekolady. W Tatrach jednak świstaki występują i to całkiem często. Dawniej były zwierzętami łownymi. Dziś podlegają ścisłej ochronie gatunkowej ze względu na drastyczny spadek liczebności w XIX wieku.

Świstaki, ze względu na małą populację zostały bardzo słabo poznane. Wiadomo o nich, że żywią się roślinami i najbardziej aktywne pozostają w okresie lata. Świstaki nie miały łatwego życia w Karpatach już od XIII wieku, kiedy to król Bolesław Wstydliwy nadał cystersom przywilej łowny. Z czasem wykształciła się też specjalna grupa myśliwych, zwanych „świszczarzami”, którzy odławiali te gryzonie. Świstaki ceniono główne ze względu na skórę, mięso i sadło, znajdujące szerokie zastosowanie w medycynie ludowej.

Poznajcie świstaka

Świstak tatrzański to nic innego jak podgatunek świstaka alpejskiego. W Tatrach żyje około 1000 tych sympatycznych zwierząt. Liczenie świstaków odbywa się w Polsce poprzez obserwację, ale już w pozostałych krajach Europy, np. w Szwajcarii popularną praktyką jest masowy odstrzał i pobieranie próbek do badań genetycznych. Według Międzynarodowej Unii Ochrony świstaki nie są gatunkiem zagrożonym wymarciem.

Najbardziej zbliżonym do świstaka gatunkiem jest równie lubiany co on suseł. Jako relikt epoki lodowcowej, świstak przystosowany jest do przetrwania nawet najgorszych zim.  W tym celu kopie nory, wyściela je mchem i zapada, uprzednio porządnie się posiliwszy, w długi zimowy sen. Świstak jest zwierzęciem stadnym – grupa pomaga mu przetrwać a także ochronić się przed wrogami. Z tego też zapewne powodu świstaki mają problem z aklimatyzacją do nowych obszarów eksploatowanych przez człowieka. Pozostaje im jedynie zasiedlanie górnych partii szczytów, hal, gdzie do dziś panują warunki przypominające te sprzed tysięcy lat. Świstakom brak zdolności termoregulacji. Nie potrafią one sapać i nie mają gruczołów potowych. Ochłodę przynosi im jedynie przebywanie w głębokich norach. Znaczne ocieplenie klimatu wpłynęłoby na nie jeszcze gorzej – musiałyby spędzać w kryjówkach jeszcze więcej czasu, ograniczając czas na żerowanie a w konsekwencji – gromadząc mniej zapasów potrzebnych na zimę. Wraz z nastaniem chłodów zimy mogłoby się okazać, że nie będą w stanie jej przetrwać.

Nie ma jak w rodzince

Jak wygląda świstacza rodzina? Na jej czele stoi zawsze dominująca para. Pozostali członkowie to zazwyczaj ich dzieci. Każda taka rodzina może liczyć nawet 20 osobników. W ekstremalnych sytuacjach rodzinę może stanowić tylko dwójka świstaków. Terytoria świstaków mogą na siebie nachodzić, ale tylko częściowo. Najczęściej zajmują one obszar około 2,5 ha. Ciekawie przedstawia się obrona terytoriów tych zwierząt. O ile każdego terenu broni samiec, samica trzyma na dystans inne samice, to młode bez obaw mogą odwiedzać się wzajemnie. Bywa nawet, że zostają przyjęte i zaadoptowane.

Nie taki zwyczajny

Zwyczaje świstaków też są bardzo ciekawe. Na powitanie zwierzęta obwąchują się i stykają pyszczkami, co wygląda jakby dawały sobie całusy. Towarzyszy temu podnoszenie i opuszczanie ogona. Jako bardzo towarzyskie zwierzęta, świstaki chętnie wzajemnie pielęgnują swoje grube futra. Młode chętnie baraszkują i boksują się przednimi łapkami, co pozwala im wyćwiczyć umiejętności potrzebne w przyszłości do opanowania nowych terytoriów.

Grupa ma ściśle określone reguły, pośród których ważne miejsce zajmuje kwestia przedłużania gatunku. Rozmnażaniem zajmują się tylko najwyżej postawione osobniki. Młode, zdolne do rozrodu mogą zostać w grupie, pod warunkiem że nie będą wykazywały zainteresowania amorami. Według badań, 30% miotu ma ojca, którym jest aktualnie rządzący samiec. Świstacze rodziny nierzadko są miejscem bójek – zwłaszcza jeśli młode osobniki spróbują przejąć w stadzie dominację. Utarczki, które wcale nie są zabawą można obserwować zwłaszcza po zimie. Jeśli młodym nie uda się zwyciężyć – muszą opuścić stado i poszukać dla siebie nowego miejsca.

90% swojego życia świstaki spędzają w norach. Ich schronienia mają najczęściej sieć licznych korytarzy a głębokość nory może dochodzić do nawet 7 metrów.

Po świstak gwiżdże?

Na pewno nie dla zabawy. Gwizdanie jest sygnałem ostrzegawczym dla innych, kiedy w pobliżu pojawi się niebezpieczeństwo.

Gdzie w polskich Tatrach można spotkać świstaki?

Nie jest to łatwe, bo najczęściej bytują na piarzystych stokach, gdzie niejako wtapiają się w tło. Zdarza się również, ze wędrowcy trafiają na nie w Dolinie Pięciu Stawów Polskich i Dolince za Mnichem. Charakterystyczny świst doskonale niesie nie między szczytami zwłaszcza o poranku, kiedy szlaki nie są jeszcze mocno zaludnione.

Kalendarz imprez « »