Orla Perć

Orla Perć

Wczoraj wspominaliśmy o drodze na Zawrat z Hali Gąsienicowej. Kończąc wpis zostawiliśmy Wam możliwość zdecydowania, jak dalej ma potoczyć się ta piękna wyprawa. Dzisiaj pragniemy wznieść się jeszcze wyżej i sięgnąć po coś, co przeznaczone jest dla nielicznej grupy szczęśliwców. Wejść na Orlą Perć i wrócić stamtąd o własnych siłach – piękne i bezcenne przeżycie. Nie dla wszystkich jednak.

Tylko dla… orłów?

Orla Perć to najtrudniejszy i zarazem najpiękniejszy szlak w polskich Tatrach. To cel, marzenie i nagroda dla każdego miłośnika tych gór. Wybierając się na ten szlak trzeba jednak wykazać się pokorą i przełożyć siły na zamiary, bo Orla Perć nie wybacza.

Nie jest to z pewnością szlak odpowiedni dla kogoś, kto nigdy w górach nie był lub chodził do tej pory raczej po leśnych szlakach. Nie powinni się tu również wybierać tzw. „niedzielni turyści”, którym hasła takie jak buty trekkingowe, rozwaga, bezpieczeństwo w górach niewiele mówią. Także osoby z lękiem wysokości mogą zapomnieć o Orlej Perci – szlak jest na tyle mocno eksponowany, że wyprawa tutaj nie zakończy się dla nich niczym dobrym.

W drogę!

Mając w pamięci, że podążając na Orlą Perć zginęło już około 100 osób wyruszamy jednak w drogę. Jakkolwiek smutne są te statystyki – niech stanowią dla nas przypomnienie i przestrogę, że góry wymagają szacunku.

Mamy kilka możliwości dojścia w to miejsce. Biorąc pod uwagę, że dotarliśmy już na Zawrat – kontynuujemy wyprawę czerwonym szlakiem. Właściwie Zawrat to już początek Orlej. Idąc na wschód, przez Mały Kozi Wierch, Kozi Wierch, Granaty i Buczynowe Turnie aż do Koziego Wierchu dochodzimy do Krzyżnego. Na tym odcinku obowiązuje ruch jednokierunkowy i niemożliwe jest zawracanie, dlatego też wyprawę należy dobrze przemyśleć.

Istnieje też możliwość wyboru innej trasy od początku. Poprzez Kasprowy, Beskid, Liliowe wchodzimy na Halę Gąsienicową. Dalej wspinamy się na Świnicę, do której trasa z Kasprowego Wierchu zajmie nam około półtorej godziny. Ze Świnicy na Zawrat jest już tylko 40 minut drogi. Istnieje jeszcze sześć innych tras, wiodących m.in. przez Kozią Przełęcz, Granaty czy Krzyżne. Wszystkie one wymagają jednak uwagi i doskonałego przygotowania.

Orlą Perć można podzielić na trzy odcinki: Zawrat-Kozi Wierch, Kozi Wierch-Skrajny Granat i Skrajny Granat-Krzyżne. W zasadzie na każdym z tych odcinków występują łańcuchy, klamry i bardzo strome podejścia.

Via ferrata vs tradycja

Wystąpiono nawet z inicjatywą przekształcenia odcinka w via ferrata, ale zdania co do tego typu inicjatywy są podzielone.

Czym jest via ferrata? To rodzaj trasy, na której znajdują się stalowe liny, stopnie, drabinki i mostki ułatwiające w znacznym stopniu wspinaczkę. Wymagają one od turysty posiadania jedynie lonży, czyli specjalnej uprzęży z hamulcem i karabińczykiem a także kasku.

Orla Perć jest jedyną tego typu w Europie percią i zakładanie tutaj jakichkolwiek ułatwień stanowi naruszenie tradycji. Choć ta i tak już została pogwałcona dołożeniem kilkumetrowego łańcucha i zmianą trasy, która obecnie obchodzi szczyt. Wg niektórych to nieestetyczne i nieodpowiednie. W Tatrach turysta powinien dostosować się do panujących warunków a nie na odwrót.

Drabinka

Jednym z najbardziej znanych miejsca na Orlej Perci jest 8-metrowa drabinka przy Koziej Przełęczy. Jest ona jednym z punktów najbardziej przerażających dla tych, którzy wybierają się tu pierwszy raz. Powtarzamy zatem, że Orla Perć nie jest odpowiednim miejscem dla osób z lękiem wysokości.

Zdobycie Orlej Perci daje jednak mnóstwo satysfakcji. Niezapomniana panorama Tatr, uczucie, że pokonało się własne lęki i słabości – to wszystko na zawsze zapada w pamięć.

Odpoczywamy

Po powrocie z trasy, która może zająć nawet 5-6 godzin warto zadbać o odrobinę relaksu. Najlepszą nagrodą będzie pobyt w termach. Swoje kroki kierujemy więc w stronę Bukowiny Tatrzańskiej i zmęczeni, ale szczęśliwi lokujemy się wygodnie w jacuzzi.

Kalendarz imprez « »