Murzasichle – cichsza strona Zakopanego

Murzasichle – cichsza strona Zakopanego

O tym, że w górach sezon trwa cały rok nikomu nie trzeba przypominać. Jeśli ktoś ceni sobie spokój i ciszę – może tylko pomarzyć o tym, by zwiedzić Zakopane. Tam gwar i ruch turystyczny nie cichną nawet gdy miasto zasypie śnieg. Czy to oznacza, że poszukiwacze zagubionej ciszy nie mają po co tutaj przyjeżdżać? Nie, nie, nie i jeszcze raz nie! Dla wszystkich spragnionych odpoczynku i nieco mniej głośnego życia otwierają swoje podwoje podhalańskie wsie – w tym Murzasichle.

Skąd nazwa?

Legendy głoszą różne teorie – w tym, że nazwa Murzasichle pochodzi od Tatara Murzy. Także informacje o rzekomej epidemii, która wpłynęła na ukształtowanie się nazwy muru, na którym pomarli zarażeni (mor – śmierć) i sądeckim sołtysie, który niegdyś zamieszkiwał te ziemie, należy włożyć między piękne podhalańskie bajania.

Murzasichle to nic innego jak zlepek trzech wyrazów: mur za Sichlem. Przez dawną wieś przepływała niegdyś rzeka Sichla. Za nią znajdowała się wioska, którą nazwano Zasichle. A pierwsza cząstka nazwy pochodzi od Muru – pobliskiej wsi. Po II wojnie światowej obie z nich połączono i dzięki temu ukształtowała się nazwa Murzasichle.

Istnie również teoria, że cała nazwa zapożyczona została z dialektu wołoskiego, którego użytkownicy zamieszkiwali te tereny od XV-XVII wieku.

Jak nazwać mieszkańców Murzasichla? W gwarze są to Sichlanie a z osiedla Budzów Wierch – Budzowianie lub Budzowiany.

Co ciekawego?

Teraz, kiedy już wiemy skąd pochodzi tak skomplikowana nazwa możemy zacząć rozglądać się po okolicy. A jest tu pięknie. Murzasichle to wieś o charakterze typowo letniskowych, choć i zimą można tutaj spotkać turystów szusujących na nartach. Murzasichle leży w gminie Poronin, na skraju Tatrzańskiego Parku Narodowego, co gwarantuje doskonałe warunki zwłaszcza do uprawiania pieszej turystyki. Jeśli komuś znudzi się nadmierna cisza – zawsze może pojechać do Zakopanego lub Bukowiny Tatrzańskiej (koniecznie odwiedźcie Termy!), ponieważ Murzasichle leży dokładnie w połowie drogi między tymi miasteczkami. Malownicze drogi, doskonała panorama Tatr i dochodzące zewsząd beczenie owiec sprawia, że przyjezdni czują tutaj prawdziwy klimat Podhala.

Dzieje wsi sięgają, w co trudno uwierzyć, 1630 roku. Z historycznego kształtu pozostało tu naprawdę niewiele. Intensywna rozbudowa pensjonatów agroturystycznych a ostatnio również mieszkań pod wynajem deformuje i nieodwracalnie niszczy typowo góralski charakter wsi. Niestety – takie działania ingerują też w walory krajobrazowe okolicy.

Kto chce zakosztować góralskiej kultury – powinien przyjechać tutaj w lecie. W czasie wakacji tutejszym kościele pw. NMP odprawiane są msze z tradycyjną góralską muzyką i śpiewem. Zimą natomiast można poczuć się jak Kmicic i przejechać najprawdziwszym kuligiem. W okresie Świąt Bożego Narodzenia w Murzasichle wystawiane są jasełka, w których grają mieszkańcy wsi.

Jak daleko nogi poniosą…

Murzasichle graniczy z wieloma pięknymi wsiami. Są to m.in. wspomniany już Poronin, przysiółek Majerczykówka, Małe Ciche, czy też Toporowa Cyrhla. Przyjeżdżając tutaj zimą warto zaopatrzyć się w łańcuchy na opony i mieć w bagażniku łopatę – nigdy nie wiadomo, jak mocno sypnie śniegiem. Latem natomiast koniecznie weźcie kremy z filtrami i okrycie głowy. Już od maja słońce potrafi przygrzać tutaj naprawdę mocno.

Kalendarz imprez « »