Mała Manufaktura Radykalnej Metalmorfozy Złomu

Mała Manufaktura Radykalnej Metalmorfozy Złomu

Przyzwyczailiśmy się już, że idąc do muzeum podziwiamy eksponaty sprzed kilku a nawet kilkuset lat. Stare wazy, sztućce, elementy architektury lub kości – to wszystko ma niezaprzeczalną wartość. Czy jednak nie byłoby ciekawiej nadać tym rzeczom drugie życie?

Takie pytanie z pewnością zrodziło się w głowie pewnego mieszkańca okolic Białki Tatrzańskiej a konkretnie niejakiego Bartka „Burego” Kolbusza. Wraz z żoną wpadł na nietypowy pomysł tworzenia zadziwiających artefaktów z czegoś, co ludzie najczęściej spieniężają na złomowiskach. Mała Manufaktura Radykalnej Metalmorfozy Złomu to pracownia bio- i folkindustrialna. Dookoła niej leży jakieś 25 ton złomu, który przechodząc upcykling, staje się złomem ludowym. Upcykling to proces obróbki materiału w taki sposób, by stał się on jeszcze bardziej wartościowy niż był na początku.

Ze swoją pasją nie kryją się jedynie w zakamarkach zaplecza restauracji Bury Miś, ale wychodzą do szerszej publiczności. Spawacze prezentowali się m.in. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, czy też w łódzkiej Manufakturze.

Wszystkie tworzone dzieła w mig znajdują swoich nabywców a ci, którzy kupią jedno z nich, chętnie wracają po więcej. Artefakty powstają kilka dni, tygodni lub nawet lat. Metalowego bakcyla połknęli ludzie różnych specjalizacji – od prawników po urzędnika skarbowego – w sumie około 10 osób. Po godzinach pracy zrzucają urzędowe uniformy i z rozkoszą pławią się w złomowym oceanie.

Mamy nadzieję, że wędrując przez podnóże Tatr i zażywając kąpieli w bukowiańskich basenach, znajdziecie chwilę czasu, aby zajrzeć do tego odjechanego świata.

Kalendarz imprez « »