Kościół pw. św. Józefa Oblubieńca N. M. P. w Małem Cichem

Kościół pw. św. Józefa Oblubieńca N. M. P. w Małem Cichem

Kiedy zgiełk i gwar szlaków turystycznych zaczną przyprawiać nas o ból głowy – warto na chwilę porzucić zatłoczone ścieżki i usiąść gdzieś na chwilę. Oddawanie się zadumie u stóp górskich szczytów ma w sobie jaką niezwykłą magię. Jeśli dodatkowo trafi się w okolicy uroczy zagajnik, szemrzący strumyk lub kapliczka – będzie to prawdziwie podhalańska zaduma.

Na takie właśnie tatrzańskie zamyślenie się proponujemy Małe Ciche wraz z dominikańskim kościółkiem. Ta niezwykła budowla sakralna wznosi się nad okolica na niewielkim wzgórzu, ale nie dominuje nad nią. Góralski charakter świątyni sprawia, że doskonale komponuje się ona z okolicą, nie przytłaczając swoją bryłą piękna tego miejsca a jedynie stanowiąc jego doskonałe uzupełnienie. Poza tym – kościółek wygląda jakoś tak swojsko… Sprawdźmy, dlaczego.

Mała cicha tajemnica

Małe Ciche to niewielka miejscowość u podnóża Tatr. Jej powstanie wiąże się z historią Białego Dunajca – wsi, istniejącej od końca XVI wieku. W 1669 roku jej sołtysi, ród Pawlików, otrzymali od króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego dobra ziemskie a wśród nich Polanę Ciche. Ich potomkowie zasiedlili ją, tworząc osadę pasterską. W miarę zaludniania Polana Ciche stała się wsią. Małem nazwano ją w odróżnieniu od Wielkiego Cichego, znajdującego się w pobliżu. Od lat 70. XX wieku we wsi znajdują się: szkoła i remiza straży pożarnej. Dzięki wysiłkom mieszkańców jest tutaj również asfaltowa droga, biegnąca przez wieś i cmentarz. Jest również wspomniany już kościół. Jak powstał?

Niełatwe początki

W latach 60. Jego budowę zainicjowali bracia Pawlikowscy. Dzięki składkom pieniężnym, pozyskanym także od mieszkańców zakupiono ziemię pod kościół. Budynek plebanii powstał wcześniej niż sama świątynia i służył na początku do odprawiania mszy. Plebania jest darem braci Pawlikowskich Borowych. W 1968 roku Pawlikowscy wystąpili do władz z prośbą o pozwolenie na budowę kościoła. Niestety – nie uzyskali go. Szczęśliwie jednak – udało się dostać zgodę na wzniesienie… stodoły. W trakcie budowy zmieniono pierwotne palny, co skutkowało interwencją władz i próbami ukarania Pawlikowskich. Prac jednak nie przerwano. Od 1971 roku prace budowlane przeszły pod kierownictwo Franciszka Pary. Stodoła zaczęła powoli przybierać wygląd kaplicy. W ołtarzu umieszczono obraz św. Józefa. Kompletowano szaty i naczynia potrzebne do odprawiania nabożeństw. Dopiero w 1972 roku uzyskano zgodę na przemianowanie budynku na kościół. Trzy lata później ówczesny kardynał, Karol Wojtyła, ustanowił samodzielny Rektorat Ojców Dominikanów w Małem Cichem. Kontynuowano tym samym prace modernizacyjne. W 1980 roku w ołtarzu stanęła figrua św. Józefa a zewnętrzną ścianę kościoła wkrótce ozdobił Krzyż Misyjny. W 2008 roku kościół doczekał się remontu, dzięki któremu nadano świątyni tradycyjny tatrzański wygląd. Dzisiaj kościół nosi wezwanie św. Józefa Oblubieńca N. M. P. w Małem Cichem.

Więcej ciszy!

Co jeszcze przyciąga nas w te tereny? W zimie – na pewno stacja narciarska i wyciągi orczykowe. W lecie – niezwykła uroda tych terenów i oddające nazwę miejscowości – ciche zakątki. A przez cały rok – gościnność mieszkańców. Łatwo i szybko można stąd dojechać do Poronina i dalej – do Zakopanego. Małe Ciche to jedna z najmniejszych miejscowości Podhala, schowana pośród lasów i bezwietrznych okolic. Warto tutaj przyjechać. Tym bardziej, jeśli mamy ochotę wyrwać się na chwilę z zatłoczonych zwykle Term Bukowiny Tatrzańskiej. Może odnajdziemy tutaj swoje małe miejsce na ziemi? Zawsze przecież możemy powrócić do Hotelu Bukovina, gdzie czekać będzie wygodne łóżko i wyborna kuchnia.

Kalendarz imprez « »