Kornik drukarz – grabarz tatrzańskich lasów

Kornik drukarz – grabarz tatrzańskich lasów

W Tatry co roku przybywa około 3 milionów osób – nic dziwnego, w końcu to tutaj można spotkać najpiękniejsze krajobrazy Polski. Jak się jednak okazuje – nie trzeba człowieka, by urocza okolica zmieniła się w prawdziwe cmentarzysko. Tatrzańskie lasy są dosłownie pożerane przez jednego z ich mieszkańców – kornika drukarza, zwanego grabarzem lasu.

Kornik drukarz należy do zwierząt normalnie zamieszkujących świerkowe lasy. Jednakże ostatnia susza, wiatrołomy a także choroby drzew, spowodowały, że nastąpiła prawdziwa inwazja tego szkodnika. Owady te nie są problemem samej flory tatrzańskiej – stanowią też spore zagrożenie dla przybywających w góry turystów. Drzewa zaatakowane przez korniki mogą z pozoru być całkowicie zdrowe. Proces niszczenia toczy się wewnątrz. Po jakimś czasie takie drzewo na pewno przewróci się – oby nie na turystów.

Czy można walczyć ze szkodnikiem? Można, ale jest to żmudne zadanie, polegające na wyszukiwaniu i eliminacji chorych drzew. Inną metodą jest korowanie lub wyznaczanie drzew pułapkowych. Czasem sama matka Natura rozwiązuje problem – zdarza się, że niesprzyjająca kornikom pogoda ogranicza ich populację. Nadzieją są pułapki feromonowe, pozwalające na łapanie i usuwanie korników.

Niestety – owady przeniosły się również w Bieszczady, gdzie postanowiły wzbogacić swoje menu o tamtejszy drzewostan.

Dlatego jadąc w Tatry, czy to do Bukowiny Tatrzańskiej, czy też do innych miejscowości, zachowajmy ostrożność, spacerując po szlakach. Szczególnie porzućmy pomysły wycieczek w gęste świerkowe lasy w czasie wietrznej pogody. Lepiej nie kusić grabarza lasu.

Kalendarz imprez « »