Dworzec Tatrzański – zapomniane dziedzictwo artystów

Dworzec Tatrzański – zapomniane dziedzictwo artystów

Do Zakopanego podróżujemy na różne sposoby. Coraz częściej samochodem (bo wygodniej) a coraz rzadziej pociągiem (bo tłok i za długo). Pociąg zaś kojarzy nam się nieodłącznie z dworcem, choć jak się okazuje – nazwa bywa myląca. Tatrzański Dworzec nie ma bowiem nic wspólnego z koleją i na pewno nie dojedziemy z niego nawet do Bukowiny Tatrzańskiej.

Budynek ten znajduje się przy ul. Krupówki 12. Był pierwszym zakopiańskim domem kultury. Inicjatorem powstania dworca był Walery Eljasz, który w 1874 roku wystąpił o zgodę na zakup gruntu pod siedzibę dla Towarzystwa Tatrzańskiego w Zakopanem. Pierwotnie dworzec miał przejąć rolę kasyna, znajdującego wówczas w domu Jana Krzeptowskiego. Kasyno zaś łączyło w sobie kilka funkcji – było m.in. salą zebrań TT, biblioteką i sala koncertowo-teatralną.

Eljasz zgodę uzyskał a budowę rozpoczęto w 1880 roku. Projektem budynku zajął się Karol Zaremba. Prace zakończono po roku a dwanaście miesięcy później dokonano uroczystego otwarcia. W kolejnych latach budynek powiększono. Wkrótce Dworzec Tatrzański stał się centrum kulturalnym Zakopanego. W jego pokojach można było trafić na takie znane postacie jak Mieczysława Karłowicza, Helenę Modrzejewską, czy Henryka Sienkiewicza. W styczniu 1900 roku, podczas wielkiego balu budynek spłonął.

Po wielu dyskusjach postanowiono go odbudować. W 1903 roku dokonano otwarcia murowanej siedziby. Ale z dawnej świetności centrum kulturalnego Zakopanego pozostało tylko wspomnienie. Rolę tę przejął Hotel "Morskie Oko", wzniesiony w 1901 roku. W latach 1914-1939 działała na terenie Dworca lubiana przez artystów i taterników restauracja. Tutaj też swoje zabrania odbywało PTT i TOPR.

Po II wojnie budynek zajął zakopiański oddział PTTK oraz, do 1986 roku, GOPR. W 1992 roku doszło do kolejnego pożaru, ale budynek znów odrestaurowano. Dziś urzęduje tutaj PTTK. Reszta pomieszczeń to m.in. prywatny klub nocny.

Kalendarz imprez « »