Cis pospolity w Tatrach

Cis pospolity w Tatrach

Jeśli wydaje się Wam, że tatrzańska roślinność to tylko świerki, sosny i limby, to za chwilę na pewno zmienicie zdanie. Poznajcie cis pospolity – gatunek drzewa, które jako pierwsze w Polsce zostało objęte ochroną gatunkową.

W Tatrach ciężko jest go dostrzec w gąszczu innych drzew i krzewów. Nic dziwnego – wiecznie zielone, ciemne igły raczej nie wyróżniają się z otoczenia. Co innego owoce – czerwone z czarnym środkiem, doskonale prezentują się na głęboko zielonym tle.

W Tatrach cisy są jednak rzadkością. Zwane „królewskim drzewem” (ze względu na niezwykły kolor i twardość drewna) były niegdyś bardzo mocno eksploatowane. W całych Tatrach polskich naliczono jedynie 54 osobniki na 33 stanowiskach.

Ważną cechą cisu jest jego długowieczność – drzewo to dożywa nawet 3 tysięcy lat. Jest to również gatunek kochający cień, stąd często spotkać go można na starych, mrocznych cmentarzach i w gęstych parkach.

Nieco inaczej jest z cisami tatrzańskimi. Można na nie trafić na granicy regla dolnego i górnego, na południowych, mocno nasłonecznionych stokach. Ich wiek szacuje się na 400-700 lat. Chociaż cisy dorastają do kilkunastu metrów wysokości, to tatrzańskie gatunki mają krój raczej krzewiasty.

Kora cisu jest ciemnobrązowa i łuszcząca się. Jego igły mają ciemnozielony kolor od góry, natomiast od spodu – są jaśniejsze. Owoce tego drzewa są ciemne i mają wyraźnie czerwoną osnówkę, która jako jedyna, z całego cisu, nie jest trująca. Spożycie pozostałych jego części powoduje silne zatrucie i może prowadzić do śmierci. Ze względu na niesprzyjające warunki reprodukcyjne – tatrzańskie osobniki nie wytwarzają często nasion. Niestety – sprawia to również, że drzewa te wciąż są zagrożone wymarciem.