Tatrzańska feeria barw

Tatrzańska feeria barw

O tym, że w Tatrach jest kolorowo niezależnie od pory roku nikomu nie trzeba przypominać. Są jednak takie miejsca, w których feeria barw zapiera dech w piersiach i wydaje się, że w jednym czasie łączą się ze sobą cztery pory roku. Warto zatem zejść nieco na ziemię i zamiast zdobywać kolejne szczyty – powędrować dolinami.

Jesień

Wiele obszarów w tatrzańskich dolinach porastają kosodrzewiny. Najbarwniej jest tutaj oczywiście jesienią. Zbocza porastają krzewy jarzębiny, nadając tym miejscom rudych i ogniście czerwonych kolorów. Do żółknących liści dołączają kolejne odcienie. Zaczyna się zielono-złociście, złoto-czerwono a kończy brązowo. Nie do końca zabarwione liście pobrzmiewają akcentami mijającego lata, srebrne babie lato wplątuje się we włosy a gdzieniegdzie widać już pierwsze śniegowe łaty. Kto rano wstaje – ten widzi szron lub rosę – zależy jak późna jest jesień, którą wędruje po tatrzańskich szlakach.

Polskie Tatry to także region, w którym występuje sporo „kolorowych” geograficznie nazw. Mamy więc Czarny Staw pod Rysami, Czerwone Wierchy czy też  Dolinę Białki. Tatrzańskie pejzaże o każdej porze roku wyglądają inaczej i wybuchają inną barwą.

Wiosna

Wiosna wita nas białością śniegu i, w późniejszym okresie, fioletowymi dywanami krokusów. Powoli do tej feerii barw dołączają kolejne kolory. Srebrzyste szarotki alpejskie, soczyście zielone trawy na halach  i czerwone połacie sit skuciny. Bielą obsypują szczyty nie tylko śniegowe płatki. Również maki podhalańskie i sasanki alpejskie oraz skalnice tatrzańskie tworzą tutaj białe dywany.

Lato

Błękitnemu niebu wtórują goryczuszki otrzęsione ze swoimi chabrowymi główkami. W ich nieco lśniących płatkach odbija się świecące tu wyjątkowo mocno słońce. Kto słabiej się przyjrzy, może pomylić ją z goryczką krótkołodygową lub fiołkiem alpejskim.

Spośród nagich skał wyglądają w stronę turystów chronione goździki postrzępione wczesne. Nieostrożni poszukiwacze ciekawych roślin powinni uważać. Może ich skusić zdradliwie piękna roślina o niebieskich płatkach.  Występujący licznie w Tatrach tojad mocny jest okazem śmiertelnie trującym. Już 2-5 gramów akonityny, którą zwiera roślina, podanej doustnie, może zabić.

Zielarze na pewno natkną się na rozłożyste zielonkawo-żółte baldachy arcydzięgiela litwora. Od nazwy tej rośliny wzięło się też kilka nazw geograficznych w Tatrach, takich jak Dolina Litworowa, Litworowa Przełęcz, czy też Litworowy Staw Gąsienicowy.

I znów jesień

Spacerując po Tatrach późną jesienią uważny wędrowiec może trafić na złociście żółte kukliki górskie. Ich owocostany wyglądają jak owłosione kulki ze zwisającymi z nich nitkami. Ze szczelin skalnych będzie z pewnością wyglądać skalnica nakrapiana z pomarańczowymi plamkami na żółtych płatkach.

A kiedy zapragniemy wracać wieczorną porą z naszej wędrówki, zapachem kusić będzie lilia złotogłów. To piękny i duży kwiat, kuszący nie tylko wspaniałym wyglądem, ale też urzekającą wonią. Ze względu na swoje piękno była często niszczona i dziś znajduje się pod ochroną.

Jeśli zapachy tatrzańskich kwiatów urzekną nas swoim pięknem – skorzystajmy z leczniczych i poprawiających samopoczucie sesji aromaterapeutycznych. Znakomite zabiegi z użyciem różnorodnych wonnych olejków znajdziemy w bukowiańskiej strefie spa & wellness.

Kategoria: Fauna i flora

Kalendarz imprez « »