Moda na Tatry

Moda na Tatry

Czy góry wychodzą z mody? Biorąc pod uwagę to, ilu turystów tłumnie zasypuje Tatry co roku można by sądzić, że nie. Tymczasem – prawdziwych górołazów jest coraz mniej.

Po czym to poznać? Ano po tym, w jakim celu ludzie w tatry przyjeżdżają. Dawnej był czar nocowania pod namiotami, wędrówek od schroniska do schroniska i kąpieli w górskich potokach. A dzisiaj? Na szlakach spotkać można w większości tych, którzy wyściubiają nos spoza drzwi hotelu tylko po to, by się opalić. Takich, co to w Tatry nie przyjadą dla samego piękna gór lecz by przenocować w prestiżowym hotelu, czy po prostu móc powiedzieć, że tam byli.

Profesjonalny sprzęt? Też kupowany dla szpanu. Albo wręcz przeciwnie – tam, gdzie przydałyby się chociaż porządne buty króluje tenisówkowa ignorancja. Dawniej były grzańce w mroźne zimowe wieczory i opowieści przy kominku. Dzisiaj króluje piwo pite podczas przejażdżki fasiągiem do Morskiego Oka i wieczorny maraton filmowy w pokoju hotelowym.

Ale są jeszcze tacy, którzy zarzucają na plecy powycierany plecak, biorą menaszkę, pakują karimatę i wędrują po Tatrach tygodniami, nie mając ambicji „zaliczania” kolejnych szczytów a jedynie podziwiania piękna dzikiej przyrody. Są tacy, którzy nawet pomimo wygodnego wypoczynku w komfortowych hotelach odkrywają bogactwo np. wód termalnych i potrafią doceniać ich lecznicze działanie.

Czy zatem czeka nas zupełne zapomnienie dawnej turystyki górskiej, czy może jednak da się ocalić coś z dni, kiedy po szczytach chodził sam Długosz?

Kategoria: W regionalnym stylu

Kalendarz imprez « »