Legenda o Mnichu

Legenda o Mnichu

Tatry to region, który sam się o legendy prosi. A ludowy folklor nie pozostaje mu dłużny. Odstawmy na chwilę Janosika, który de facto polskim zbójnikiem nie był, i przystańmy nad ciekawymi legendami Podhala.

Czy wiecie, skąd wziął się Mnich? To jeden z najbardziej znanych tatrzańskich szczytów. Jak głosi legenda, na Spiszu żył niegdyś brat Cyprian. Górale zwali klasztor, w którym mieszkał Czerwonym, gdyż został zbudowany z cegieł. Brat Cyprian nie był potulnym, cichym mnichem, zajętym jedynie modlitwą. Zajmował się leczeniem, zielarstwem i alchemią. Produkował materiały wybuchowe, lustra a jego największym marzeniem było to o lataniu. Chciał móc wznieść się nad szczytami jak orły. W końcu skonstruował z drewna cisowego maszynę, która wyglądała jak ptak i ryba zarazem.

Pewnego dnia Cyprian zobaczył nad tatrzańskim jeziorem piękną młoda pasterkę, która zaprosiła go na spotkanie. Kiedy postanowił polecieć, tajemniczy głos z nieba ostrzegł go, że tylko ptaki mogą podbijać przestworza.

Na to tylko czekał diabeł. W kilka chwil później namawiał brata Cypriana do lotu. Zakonnik uległ jego namowom i wystartował ze szczytu Trzech Koron w Pieninach, oddalając się od niego coraz bardziej. Po kilku godzinach dotarł nad Tatry i Morskie Oko. Wylądował na jego brzegu, gdzie czekała pasterka. Wówczas dosięgła brata Cypriana kara niebios. Burza z piorunami przemieniła zakonnika w skałę, którą do dzisiaj można podziwiać z brzegów Morskiego Oka.

A jeśli ta historia o lataniu i Was napełniła obawami – polecamy o wiele bezpieczniejsze uniesienia duszy i zmysłów w niezrównanych termach bukowiańskich. Tutaj żadna burza nie popsuje Wam dnia!

Kategoria: W regionalnym stylu

Kalendarz imprez « »