Jak wandale przez lata Tatry atakowali

Jak wandale przez lata Tatry atakowali

Nie od dziś pojawia się problem niszczenia tatrzańskiej przyrody. Często będąc w jakimś miejscu nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że udogodnienia zaserwowane nam kilkadziesiąt lat temu nie pozostały bez wpływu na tatrzański krajobraz.

Próby wykuwania sztolni i tworzenia sztucznych jezior zaczęły przybierać formy planów (w większości niezrealizowanych) już po I wojnie światowej. Tama miała stanąć w Dolinie Pięciu Stawów Polskich i spiętrzać wody trzech położonych niżej stawów. Do dziś widać również wykutą w 1945 roku sztolnię w Bramie Kantaka. Polanę Wyżnią Kirę Miętusią uchroniła przed zalaniem sama natura. Okazało się bowiem, że skały Bramy Kantaka są zbyt mało stabilne na powstrzymanie takich ilości wody.

Nie obyło się też bez planów budowy infrastruktury. Kolej wąskotorowa  Zakopanego przez Liliowe na Świnicką Przełęcz na szczęście też nie powstała. Ten sam los spotkał projekt kolejki linowej na Gerlach.

Kolejka na Kasprowy – bez niej już nie potrafimy wyobrazić sobie tego szczytu. Warto jednak wspomnieć, że jej wybudowanie było poważnym pogwałceniem praw natury a przeciwko budowie protestowało ponad 90towarzystw i instytucji. Zmodernizowana w latach 2007-2008 kolejka to i tak nic w porównaniu z planami modernizacji samego Kasprowego Wierchu. Od wydrążenia tuneli przez naśnieżanie tras narciarskich po… oświetlenie. O skutkach dla przyrody lepiej nie wspominać.

Nie tylko kolej wyrządziła w Tatrach spore szkody. Także budowanie autostrad i dróg sprawiło, że Tatry raz na zawsze zmieniły swój wygląd. Okres międzywojenny to czas, kiedy powstały plany przedłużenia trasy z Morskiego Oka aż na Słowację.

W 1937 roku wybudowano ceprostradę, czyli drogę znad Morskiego Oka na Szpiglasową Przełęcz. W planach miała zostać przeciągnięta aż do Kasprowego Wierchu. Kiedyś zachwycała urokiem górskiej dróżki – jedynie metrowej szerokości ścieżka była wyłożona gładkim tuczniem i obwałowana. Dzisiaj straszą na niej ustawione co 100 metrów słupki.

Powstawały też oczywiście pomysły chowania w Tatrach ludzi znanych i poważanych – miało tu być mauzoleum Słowackiego, kaplica Zamoyskiego a nawet teatr. Szczytem ostatnich grzechów niepopełnionych wobec Tatr miała być iluminacja krzyża na Giewoncie.

Jeśli chcemy skorzystać z uroków najwyższych gór Polski i jednocześnie zaznać odrobiny luksusu – wybierzmy raczej bukowiańskie termy. A Tatr po prostu nie modernizujmy.

Kategoria: W regionalnym stylu

Kalendarz imprez « »