Bądź bezpieczny na szlaku

Bądź bezpieczny na szlaku

Bezpieczeństwo to podstawowy element, sprawiający że wyprawy w Tatry pozostają miłym wspomnieniem. Najczęściej za wypadki w czasie wycieczek nie odpowiadają czynniki zewnętrze a jedynie zwykła ludzka bezmyślność. Coraz częstej też na szlakach gości alkohol, który jeszcze kilka lat temu nie był problemem. Moda na uczczenie zdobycia szczytu kuflem bursztynowego napoju i to jeszcze w górskim schronisku zdecydowanie nie jest najlepszym pomysłem. Co jeszcze sprawia, że wycieczki w góry nie zawsze kończą się szczęśliwie?

O jeden krok za daleko

Przede wszystkim roztargnienie, brak przygotowania i bezmyślna wiara w swoje siły. Także pogorszenie warunków pogodowych może stać się przyczyną nieszczęścia. Co z tego, że mamy mapę a nawet i kompas, jeśli w ogóle nie potrafimy z nich korzystać? Wielu turystów zamiast mierzyć siły na zamiary wypuszcza się w najwyższe partie gór niemalże po wstaniu z fotela. Nie zdają sobie sprawy z tego, że wysokie partie Tatr to nie urokliwe leśne ścieżki a eksponowane, ubezpieczone łańcuchami szlaki, spadające kamienie i pogoda zmienna jak w kalejdoskopie. Nierzadko zdarza się, że pchani wiarą w swoją wiedzę turyści szukają drogi na skróty i, stawiając jeden krok za daleko, lądują na dnie kilkusetmetrowej przepaści.

Czasem słońce, częściej deszcz

Zła pogoda to jeden z głównych czynników zagrażających turystom. Deszcz, mgła, burza nie tylko wydłużają drogę, ale też mogą spowodować jej zgubienie. Zejścia ze szlaków kończą się najczęściej upadkiem z wysokości. A Tatry to bardzo kapryśne góry. Wychodząc w upalny poranek, możemy na szczycie zastać deszcz, chłód a nawet śnieg. Tak dzieje się zwłaszcza wiosną i jesienią. Dlatego też warto być przygotowanym na ewentualne skoki temperatury. Przewiewna i szybkoschnąca odzież uchroni nas przed przegrzaniem i zmarznięciem. Konieczna jest także przeciwdeszczowa kurtka i skarpetki na przebranie. Jeśli zaskoczy nas śnieżyca lub mgła należy trzymać się głównego szlaku i za nic nie schodzić na boki.

Lodowe pułapki

Zwłaszcza jesienni turyści stykają się z cieniutką warstewką lodu, pokrywająca skały, łańcuchy i szlaki. Taki lód najczęściej jest niewidoczny i zaskakuje wędrowców. Bardzo łatwo wówczas o poślizgnięcie i upadek a wyniku tego – o kontuzję. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że w wyższych partiach gór przymarzają również łańcuchy a nawet jeśli nie skuje ich lód – są bardzo zimne. Rękawiczki to zdecydowanie polecane i godne uwagi rozwiązanie, które znacznie ułatwi wędrówkę.

Biała śmierć

Choć nie każda lawina kończy się pogrzebaniem żywcem, to i tak jest bardzo niebezpieczna. Czasem wydaje się, że pięciostopniowa skala zagrożeń nie wystarcza turystom. A niektórych nie zatrzymałby nawet ratownik górski ustawiony na początku szlaku. Głupota i chęć imponowania innym to główne przyczyny, dla których pracownicy TOPR-u nie mogą w ziemie narzekać na brak pracy. By uniknąć lub zminimalizować ryzyko porwania przez lawinę należy przede wszystkim nie wchodzić na zagrożony teren lub wybierać zimowe warianty szlaków. A jeśli już musimy poruszać się w rejonie zagrożenia – idźmy w dużych odstępach od siebie a w wypadku najgorszego – odrzućmy plecak i starajmy się wykonywać pływackie ruchy, by stworzyć nad sobą komorę powietrzną. Przede wszystkim zaopatrzmy się z detektor lawinowy i miejmy zawsze naładowany telefon.

Zmęczonemu wszędzie daleko

Wychłodzenie lub przegrzanie, zmęczenie i odwodnienie – tak „dobity” wędrowiec daleko nie zajdzie. Wydłużający się szlak, błądzenie we mgle, przemoczone ubranie i spadająca motywacja  a do tego nierzadko głód to bardzo niebezpieczne czynniki. Dlatego też tak ważne jest odpowiednie zaopatrzenie plecaka w energetyczne przekąski i płyny. W lecie woda, w ziemie termos z gorącą herbatą a do tego legendarna czekolada, orzechy  kanapki – bez tego na szlak ani rusz!

High level

Jeśli wybieramy się na eksponowany szlak, to pamiętajmy, że bardzo łatwo strącić nogą kamień, który może zranić lub zabić znajdujących się pod nami turystów. Kiedy już zdarzy nam się coś zrzucić, należy ostrzec o tym resztę, krzycząc „uwaga, kamień!”. Z drugiej strony – jeśli usłyszymy coś takiego – należy przylgnąć jak najbliżej do ściany. A swoją drogą – warto zaopatrzyć się również w kask, którego noszenie powinno stać się nawykiem.

Łańcuchy żądzą się swoimi prawami. Na jednej partii powinien przebywać jeden turysta. I kropka. A do tego trzeba mieć świadomość, że część ubezpieczeń jest w kiepskim stanie, dlatego należy zawsze mieć alternatywne miejsce uchwytu.

W krytycznym momencie

Jeśli już zdarzył się wypadek lub wiemy, że nie damy rady sami zejść ze szlaku – należy bezwzględnie wezwać TOPR. Wybierając nr 112 połączymy się z każdego telefonu, nawet bez karty SIM z centralą. Należy wówczas prosić o poinformowanie TOPR o wypadku. A jeśli mamy możliwość dodzwonienia się bezpośrednio – lepiej wystukajmy w telefonie 601 100 300.

Kiedy jednak użycie telefonu jest niemożliwe – należy poradzić sobie w inny sposób. Wytrwałe wzywanie pomocy krzykiem niejednego już uratowało. Można też dawać znaki latarką, wysyłając sygnał świetlny z częstotliwością sześciu razy na minutę, po czym minuta przerwy. W odpowiedzi powinniśmy otrzymać trzy sygnały na minutę z minutowa przerwą. Jeśli czekamy na śmigłowiec i potrzebujemy pomocy przyjmijmy postawę ciała w kształcie litery Y. Wyprostowany tułów i uniesione na boki ręce poinformują ratowników, że dotarli na miejsce. Jedna ręka w górze a druga wzdłuż tułowia będzie oznaczała, że pomoc jest niepotrzebna.

Zdecydowanie nie należy w krytycznym momentach próbować samemu schodzić w dół. Lepiej pozostawić sprowadzenie nas doświadczonym ratownikom.

Przezorny zawsze… przewidywalny

Przede wszystkim trzeba przewidywać i myśleć. Bez tego w górach się nie obejdzie. Jeśli wyślemy swój rozsądek na wakacje a sami wybierzmy się w trasę – nic dobrego z tego nie wyjdzie. Góry są piękne, ale też surowe. Niewielki błąd może nas kosztować bardzo dużo. Jeśli więc nie czujemy się najlepiej, coś nas boli lub po prostu jesteśmy zmęczeni – lepiej wybierzmy się do bukowiańskich Term – tam na pewno zregenerujemy siły.

Kalendarz imprez « »