Cała Polska kocha Stocha!

Cała Polska kocha Stocha!

W niedzielę chyba w każdym polskim domu, a podhalańskim na pewno, oglądano zawody w skokach narciarskich podczas Igrzysk Olimpijskich w Soczi. Kamil Stoch sprawił, że cały kraj mocno ściskał kciuki za jego sukces, a potem się z niego cieszył. Można śmiało powiedzieć, że tym złotym medalem zdobytym w Rosji na dobre rozkochał w sobie całą Polskę!

To, co zdarzyło się 9 lutego w Russkich Gorkach już na zawsze zapisało się w historii polskich sportów zimowych. Do tej pory przy okazji każdych zimowych IO wszyscy wspominali złoto Wojciech Fortuny. Teraz nareszcie, po 42 latach, nasze pokolenie też ma swojego bohatera - nazywa się Kamil Stoch! Skoczek z Zębu swoimi występami na nowo odrodził skoki narciarskie w Polsce, którymi zainteresowanie nieco spadło po zakończeniu kariery przez Adama Małysza. Teraz znów cała Polska w siada przed telewizorami, wstrzymuje oddech i kibicuje polskiemu "lotnikowi".


Ten medal smakuje wszystkim, bo Kamil Stoch stał się dumą narodową i każdy mówi, że Stoch "to nasz skarb". Także fachowcy nie szczędzą mu dobrego słowa, a trzeba powiedzieć to głośno – Stoch na to ciężko pracował i teraz zbiera tego efekty.

- Wspierałem Adama Małysza przez wiele lat, potem mocno kibicowałem Kamilowi. Powiedziałem kiedyś, że kolejnych 42 lat nie dam rady czekać na złoty medal polskiego skoczka. Nareszcie! Kamil – gratuluję ci z całego serca. Jesteś wielki! - przyznał w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" Wojciech Fortuna, mistrz olimpijski ZIO w Sapporo z 1972 roku.

- Kamil pokazał klasę i umiejętności. Potwierdził, że jest mocny psychicznie. Taka przewaga punktowa, jaką miał nad rywalami w Soczi, to prawdziwy nokaut! Tak potrafią zwyciężać tylko najwybitniejsi. Teraz mógł tego dokonać tylko Kamil. To co miał zdobyć – zdobył. Teraz będzie mu łatwiej skakać, presja zeszła – to z kolei opinia Adama Małysza.

Trener Łukasz Kruczek po niedzielnym konkursie, przed kamerą TVP stanął ze łzami w oczach. Nie ma się co dziwić - pod jego skrzydłami narodził się mistrz świata i mistrz olimpijski! - Kamil oddał dwa bombowe skoki, na które czekaliśmy. Nastawienie do konkursu było takie, jak do normalnego startu w Pucharze Świata. Teraz jednak mamy mistrza olimpijskiego - mówi trener polskiej kadry skoczków narciarskich.

A jak zwycięstwo smakowało Kamilowi Stochowi? - Ziściło się moje marzenie. Nie mogę znaleźć słów, żeby opisać swoje uczucia. Już dotarło do mnie, że jestem mistrzem olimpijskim. Czy kask z szachownicą polskiego lotnictwa pomógł? Na pewno nie zaszkodził, jednak sam kask nie skacze. Ten kask może być moim talizmanem. Czy zdejmę medal z szyi? Do kąpieli zapewne tak - stwierdził uśmiechnięty od ucha do ucha Kamil Stoch.

Jeden medal olimpijski skoczek z Zębu już ma, ale to nie koniec emocji. Już w sobotę 15 lutego zawody na dużej skoczni. Trzymajmy kciuki za Stocha, ale także za innych naszych reprezentantów. Do boju Biało-Czerwoni!

Kategoria: Aktualności

Kalendarz imprez « »