Rury lodowe i śruby

Rury lodowe i śruby

Jeśli kiedykolwiek zabieraliście się za zimową wspinaczkę, to prawdopodobnie znacie już dobrodziejstwa śrub lodowych. O ile kiedyś wbicie tego elementu asekuracyjnego w lód graniczyło z cudem, o tyle dzisiaj drut zastąpiono tytanem i aluminium dzięki którym proces mocowania jest o wiele łatwiejszy.

Śruby dzielimy na pełne metalowe i drążone. Tytanowe mają zazwyczaj większe średnice, a tym samym większe siły osadzania w lodzie. Dzięki sześciu zębom ich mocowanie jest o wiele łatwiejsze już od początku. Jeśli ktoś woli tańsze rozwiązania, to może wybrać wersję aluminiową z domieszką stali lub stopy chromu i molibdenu. Jednak najmocniejsze, choć zdecydowanie najcięższe, ale też najtańsze pozostają nadal śruby stalowe.

Niektóre modele posiadają na końcu korbkę, która ułatwia ich wkręcanie w lód. Są też takie ze stałym oczkiem lub dużym, bardziej poręcznym uchem.

Mamy także śruby do wbijania, które nie wymagają od nas takiego wysiłku jak mocowanie tych wkręcanych, ale za to potrzebujemy do nich zabrać młotek, bo ramię czekana, bądź, co bądź – dosyć długie – najczęściej uniemożliwia trafienie w małą główkę.

I ostatni przykład – śruby do wbijania, które powinny ze względu na specyfikę montażu nazywać się raczej gwoździami. Tworzą je solidne stożkowe pręty z zafiksowanym oczkiem i spiralnie biegnącą linią śrubową. Śruby takie montujemy za pomocą młotka, natomiast wykręcać je możemy za pomocą czekana, który z oczkiem stworzy całkiem poręczną dźwignię.

Śruby transportujemy albo w osłonie na raki, albo w specjalnych fabrycznych osłonkach, które uchronią nas przed wbiciem się ostrych zębów w ciało w razie upadku. Ostatecznie – można do tego celu użyć także przekrojonego węża ogrodowego.

Jak każdy sprzęt – także i śruby wymagają odpowiedniej konserwacji. Wszelkie nierówności, zadziory i uszkodzenia wygładzamy pilnikiem lub papierem ściernym – nigdy szlifierką, która może zniszczyć strukturę materiału.

Kategoria: Wspinaczka

Kalendarz imprez « »