Tatrzańskie trasy piesze na zimowe dni

Tatrzańskie trasy piesze na zimowe dni

Tatry zapraszają zimą nie tylko narciarzy. Wiele osób uwielbia spacerować przez ośnieżone doliny, a co bardziej doświadczeni – chwytają za raki i czekan, by zdobywać skrzące się w słońcu szczyty. Oczywiście można postawić na bezpieczne zwiedzanie tatrzańskich miasteczek, takich jak Zakopane, czy Bukowina tatrzańska, ale czy nie lepiej wybrać się na spotkanie z dziką przyrodą?

Jest jednak zasada – trzeba być w pełni świadomym tego, że zimowe wycieczki pochłaniają znacznie więcej energii. Przyda się porządny, naprawdę kaloryczny prowiant i termos z gorącą herbatą. Lepiej tez nie wychodzić w trasę bez nieprzemakalnych butów, stuptutów i porządnej, puchowej kurtki. Przyda się także bielizna termiczna, pozwalająca nie przepocić się i jednocześnie utrzymać ciepło.
W trasę ruszamy bardzo wcześnie, wręcz o świcie. To bardzo ważne, ponieważ dni są krótkie, zmierzch zapada szybko, a pokonywanie tras w śniegu zajmuje nawet kilka razy więcej czasu niż normalnie.


Specjalistycznego sprzętu nie wymagają niższe partie Tatr, czyli doliny. Zarówno ośnieżona Kościeliska, czy Chochołowska wyglądają pięknie, zwłaszcza jeśli uda nam się trafić na bardziej słoneczną pogodę. Można tędy wędrować nawet kiedy w górach obowiązuje zagrożenie lawinowe, można zabrać sanki dla malucha i – co najważniejsze – można także zawrócić wtedy, kiedy nie mamy ochoty wędrować dalej.


Kto jednak powiedział, że zimą zupełnie trzeba porzucić marzenia o zdobywaniu szczytów. Dla spragnionych widoków i panoram polecamy wycieczki na Nosala i Nosala Kopieniec. Po drugiej stronie stoków narciarskich wyznaczone są tam trasy piesze – jedna z Kuźnic, druga z Murowańca. Z Kopieńca roztaczają się doskonałe widoki na otaczające Halę Gąsienicową szczyty. Zejść z niego można aż do Jaszczurówki, gdzie stoi udostępniona do zwiedzania drewniana kaplica projektu Witkiewicza – klasyczny przykład stylu zakopiańskiego.


Można też postawić na rodzinne spacery Ścieżką nad reglami. Droga ma dwa wielkie plusy – prowadzi przez las, dzięki czemu jesteśmy osłonięci od wiatru. Nie grożą nam także lawiny. Dobrą wiadomością jest też to, że szlak ten jest dość licznie uczęszczany, więc raczej nie grozi nam ugrzęźnięcie w zaspach. Trasa obfituje w liczne dojścia z dolnych szlaków, z których można skorzystać w przypadku załamania się pogody. Ścieżka wiedzie również przez znany punkt widokowy – Przysłop Miętusi, z którego można podziwiać Giewont, Czerwone Wierchy, Kominiarski Wierch, oraz Doliny: Mułową i Litworową. Po drodze można też zdobyć Sarnią Skałę, skąd roztacza się panorama Podhala i Zakopanego. Końcowy odcinek trasy wiedzie do Kalatówek, ale zdarza się, że zimą, ze względu na lawiny jest zamykany. Można wówczas odbić na żółty szlak do Doliny Białego i dalej – Zakopanego.


Jeśli dobrze posługujemy się mapa i kompasem – możemy spróbować wybrać się z Zazadniej przez Rusinową Polanę i Gęsią Szyję do schroniska Murowaniec na Hali Gąsienicowej. Trzeba jednak liczyć się z tym, że trasa często prowadzi przez odcinki zaśnieżone na wysokość pół metra. Wysiłki są jednak warte ich podjęcia, ponieważ widoki z Gęsiej Szyi należą do jednych z najpiękniejszych w Tatrach – widać stąd około 50 szczytów, położonych w Tatrach wysokich i Bielskich.


Choć podane trasy są stosunkowo bezpieczne, to oczywiście przed wybraniem się w każdą z nich, należy sprawdzić komunikat pogodowy i stopień zagrożenia lawinowego. Bezwzględnie – należy mieć w pełni naładowany telefon, a w nim – wpisany numer TOPR: 601 100 300.

Kategoria: Trasy piesze

Kalendarz imprez « »