Wydostać się spod lawiny

Wydostać się spod lawiny

Zima coraz bliżej, o czym daje znać w Tatrach coraz częściej i coraz bardziej padający śnieg. A wraz ze wzrostem pokrywy śnieżnej, zwiększa się też ryzyko powstawania lawin. Zwłaszcza teraz, kiedy śnieg nie jest jeszcze mocno związany z podłożem oraz zdarzają się cieplejsze okresy – warto nabyć wiedzę o tym, w jaki sposób można samodzielnie zwiększyć swoje szanse na wyjście cało spod mas śniegu.

Lawina może Cię porawać niezależnie od tego, czy jesteś turystą pieszym, czy narciarzem. Nie ważne  śnieży, czy jest piękna, słoneczna pogoda  możesz wyjść w góry i już nie wrócić. Jak zwykle  najlepszym rozwiązaniem jest prewencja, co jednak robić, kiedy już za późno na nią?

Oczywiście – niezbędnym wyposażeniem każdego wędrującego zimą po wyższych partiach Tatr turysty są: detektor i łopata lawinowa. Ten sprzęt w znacznym stopniu pomoże ratownikom szybciej odkopać osobę znajdującą się pod śniegiem. Zanim jednak do tego dojdzie – można spróbować oszukać nieco czas działający na naszą niekorzyść.


Przede wszystkim – najlepiej unikać terenów, oznaczonych czarno-żółtą szachownicą lub znakami, ogłaszającymi „uwaga lawiny”. Jeśli jednak słyszymy nad sobą potężny huk – trzeba uciekać, co nie zawsze się udaje, bo zwały śniegu pędzą nieraz z prędkością przekraczającą 100 km/h. Kiedy lawina nas porwie – trzeba zachować trzeźwość umysłu i szybko ocenić, gdzie jest góra, a gdzie dół.
Najłatwiej dokonać tego, obserwując swoje sznurówki lub próbując wypuścić w ust nieco śliny. Grawitacja zawsze zadziała jednakowo. Dobrze też jak najszybciej wytworzyć wokół głowy poduszkę powietrzną, rozgarniając śnieg, który niezwykle szybko zastyga, tworząc warstwę niemal nie do przebicia. Konieczne jest porzucenie plecaka i wypięcie się z nart, by ułatwić sobie poruszanie się.
Spod śniegu wydostajemy się, wykonując ruchy pływaka poruszającego się „żabką”.
Kiedy natomiast jesteśmy świadkami lawiny – trzeba koniecznie zapamiętać, w którym miejscu ostatnio widzieliśmy poszkodowanych i powiadomić GOPR. Następnie, jeśli widzimy jakieś części ubrań lub sprzętu, wystające spod śniegu – możemy spróbować odkopać znajdujących się pod jego warstwą lub przynajmniej zapewnić im dopływ świeżego powietrza.


Zejście lawiny można przeżyć, jednak wymaga to wiele szczęścia. W tym wypadku to natura decyduje, czy da komuś kolejną szansę, czy nie. Dlatego – zamiast ryzykować, lepiej mocno śnieżne dni spędzajmy w bezpiecznych i przyjemnie relaksujących miejscach, takich jak baseny termalne w Bukowinie Tatrzańśkiej.

Kalendarz imprez « »