Przygoda na przekór złej pogodzie

Przygoda na przekór złej pogodzie

Co można robić w Tatrach, kiedy listopadowy dzień zalewa się deszczem? Kiedy brak słońca, zimno, a w wyższych partiach gór zalega już nieco śniegu? Najlepiej pójść po rozum do głowy i pozostać na nizinach. Tu też jest pięknie!

Kiepska, choćby listopadowa pogoda nie musi oznaczać dla nas przegranego urlopu w Tatrach. Może nie zdobędziemy Kasprowego, czy Rysów, ale za to możemy poznać naprawdę ciekawe zakątki najwyższych gór Polski.

Jednym z ciekawszych rozwiązań są miejsca rodzinnej rozrywki, takie, jak choćby baseny termalne w Bukowinie Tatrzańskiej. Nie trzeba wcale być gościem hotelowym, by uzyskać możliwość wejścia do świata fantastycznej zabawy, połączonej z korzystaniem z niesamowitych właściwości wód termalnych. Zabawa w aquaparku w Bukowinie Tatrzańskiej to także możliwość skorzystania z przyjemnie ciepłych saun i gabinetów spa & wellness – możliwości jest tak wiele, że na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Jeśli nie mamy możliwości dojazdu do Bukowiny – możemy skorzystać z dużo mniejszego parku wodnego w Zakopanem. Jednak tu trzeba się liczyć z chlorowaną, a więc – nieprzyjemnie pachnącą wodą. Nie znajdziemy tu także strefy spa & wellness - jednak na mniejsze wymagania - powinno wystarczyć.

Dla lubiących spacerować - nawet w rzęsistym deszczu można polecić wycieczki do położonych w dolinach tatrzańskich schronisk. Szybka przebieżka Doliną Chochołowską lub Kościeliską jest jednak o wiele przyjemniejszym doznaniem, kiedy z nieba nie leją się strugi deszczu. Niemniej jednak – zawsze można na końcu drogi, w schronisku - napić się gorącej herbaty.

Łowców pamiątek zapraszamy na Krupówki. Tu kupią dosłownie wszystko, zrobią zdjęcie z psem pasterskim i napiją się prawdziwego góralskiego grzańca, a także - zjedzą kwaśnicę. Z końca Krupówek mogą też wjechać na szczyt Gubałówki, by podziwiać skąpaną we mgle i deszczu panoramę Tatr.

Miłośnicy muzeów też znajdą na Podhalu coś dla siebie. Choćby Muzeum Zakopiańskie im. Tytusa Chałubińskiego. To doskonała okazja do zainteresowania Tatrami także najmłodszych turystów. Można również spróbować wybrać się do Małego Cichego, Murzasichle lub innych maleńkich wsi, z nadzieją, że pogoda się poprawi i będzie można po nich pospacerować, wdychając rześkie powietrze.

Jest na Podhalu także prawdziwa gratka dla miłośników przygody i historii. Spragnionych legend i piękna zabytków zapraszamy do Niedzicy i Czorsztyna. W pierwszej miejscowości czeka na nich malowniczy, biały zamek nad wodami Zbiornika Czorsztyńskiego, w drugiej – ruiny średniowiecznego zamczyska.

Kiedy więc następnym razem pojedziemy w Tatry, a kiepska listopadowa pogoda da nam się we znaki – nie narzekajmy, tylko ruszmy się z pokoju hotelowego na spotkanie z zabytkami, muzeami i innymi atrakcjami Podhala.

 

Kalendarz imprez « »