Pakuj się lekko!

Pakuj się lekko!

Wyprawa w góry zawsze jest sporym wyzwaniem – zwłaszcza kiedy planujemy kilkudniową wędrówkę po szczytach. W tym wypadku bardzo ważnym jest, by nasz plecak był jak najlżejszy, a jednocześnie – wyposażony w najważniejsze sprzęty i ubrania. Jak pogodzić jedno z drugim?

Umiejętność spakowania plecaka w taki sposób, by niczego w nim nie zabrakło, a jednocześnie – byśmy się nie ugięli pod jego ciężarem to niezwykle przydatna umiejętność. Wiele rzeczy, które nosimy ze sobą można zastąpić lżejszymi odpowiednikami lub zrezygnować z nich. Współczesna technika gwarantuje nam dostęp do lżejszych tkanin, materiałów i „skompresowanych rozwiązań”.

Zacznijmy od butów. Wiadomo, że rozchodzone, stare trepy darzymy niebywałym sentymentem, ale na ogół są one bardzo ciężkie. Czas zainwestować w nowszy, lżejszy model, który o wiele lepiej będzie chronił nasze stopy przed urazami i kręgosłup przed przeciążeniami.

Plecak odciążyć możemy również za pomocą nowoczesnych ubrań. Lekka, oddychająca bielizna waży o wiele mniej niż bawełniane podkoszulki i kalesony. Ponadto – o wiele lepiej schnie, nie absorbuje zapachów i ma właściwości antybakteryjne. Sprawdzi się zarówno latem, jak i zimą, ponieważ potrafi doskonale odprowadzać nadmiar wilgoci i regulować temperaturę ciała. Starzy wyjadacze polecają też ubrania z domieszkami wełny merynosa – ważą o wiele mniej niż polar, a grzeją dwa razy lepiej.

W przypadku ubrań warto jeszcze zaopatrywać się w takie, które są uniwersalne. Bluzy z wysokim kołnierzem lub stójką pozwolą zaoszczędzić na zabieraniu szalika. Tzw. komin to doskonała alternatywa dla czapki i szalika w jednym.

Zabierane w góry ubrania powinny cechować się jeszcze jedną rzeczą. Powinny szybko schnąć. Jeśli do plecaka spakujemy właśnie takie ciuchy, to będziemy mogli częściej z nich korzystać. Nawet jeśli wypierzemy je wieczorem – rano powinny być suche. A jeśli nawet będą wilgotne – z łatwością dosuszymy je na plecaku podczas wędrówki.

Oszczędzić możemy też na zabieranych ze sobą artykułach do higieny. Lekkie ręczniki z mikrofibry nie tylko zajmują minimalną ilość miejsca, ale też bardzo szybko schną i, mimo niewielkich rozmiarów, pozwalają na wytarcie całego ciała. Warto zainwestować w kosmetyki typu 2 lub 3 w 1. Szampon z żelem, szampon z odżywką lub olejek pod prysznic zaoszczędzą nam miejsca na noszenie kilku rodzajów kosmetyków. Dobrze też przerzucić się na mniejsze opakowania. Wiele marketów oferuje 100 ml pojemniki w różnych kolorach do transportu płynnych substancji.

Kolejną kwestią jest oszczędność na ciężarze opakowań. To, co możemy – warto pakować w woreczki strunowe lub małe, lekkie pojemniki. Pozbywamy się w ten sposób nie tylko zajmujących miejsce kartoników, ale też, małymi kroczkami, dodatkowego ciężaru.

Naczynia – bez nich nie obejdzie się żaden wędrowiec. Warto zatem pożegnać metalowe kubki i sztućce. Dobrze natomiast zainwestować w spork (o którym już pisaliśmy), bo jest lekki, mały i pozwala zastąpić 3 sztućce w jednym. Producenci sprzętów turystycznych wpadli też na genialny pomysł naczyń, które można złożyć w zgrabną, płaską powierzchnię. Poszukajcie – na pewno znajdziecie miski i kubki, które z łatwością wepchniecie w wolną przestrzeń plecaka.

W końcu – oszczędzić można też na dodatkowym sprzęcie. Nowoczesne śpiwory zajmują minimalną ilość miejsca i są przy tym lekkie. Kilki z poliwęglanu, choć droższe niż standardowe, metalowe trekkingi, również oszczędzą nam kilkuset gramów ciężaru do noszenia.

Ogólny wniosek jest taki, że lepiej inwestować w nowoczesne rozwiązania dla turystyki niż polegać na starych sprzętach. Internet aż roi się od sklepów, w których można kupić odpowiednie akcesoria. Tymczasem – jeśli poczujemy znużenie po długim marszu i rozbolą nas mięśnie – warto wybrać się do basenów termalnych w Bukowinie Tatrzańskiej.

Kalendarz imprez « »